Trzy kroki od siebie – bezpieczna odległość do przeżycia

Portal dla ludzi z pasją

Trzy kroki od siebie – bezpieczna odległość do przeżycia

Trzy kroki od siebie

Trzy kroki od siebie

Spoiler alert: Bo kochać, znaczy umieć się poświęcić dla dobra drugiej osoby…

Pisałam tą recenzję łącznie chyba 4 razy. Za każdym razem coś, mi nie pasowało i czegoś brakowało w niej. Bohaterowie byli płascy i nijacy. A ta para jest zupełnie inna. Zasługują na wyjątkową recenzje. Nie na tylko kilka zdań pośpiesznie napisanych w notatkach…

Niesamowicie uczuciowy rollercoaster. O tym filmie mogłam napisać, dopiero po całym dniu, gdy opadły ze mnie emocje… Tak ogromny wpływ na mnie wyparł… I tak bardzo utkwił mi w pamięci…

Stella cierpi na mukowiscytoze. Prowadzi bloga i pokazuje jak wygląda jej życie. Pisze aplikacje i próbuje przeżyć z nadzieją następny dzień. Niedługo skończy siedemnaście lat. Jak każda nastolatka nie odrywa się od laptopa i z całego serca kocha swoich przyjaciół. Jednak przez swoją chorobę, nie może pełnymi płucami brać udziału i czerpać z życia całymi garściami.

Podczas wizyt w szpitalu, przyjaźni się z Poem. Chłopakiem, który również cierpi na mukowiscydozę. Aby nie zarazić się od innych, muszą przebywać od siebie w odległości 1.80m, czyli dokładnie Trzy kroki od siebie. Dziewczyna uwielbiam również przebywać na oddziale położniczym.

Gdy poznaje Willa, chłopaka, który również trafia do szpitala, jej życie zaczyna się zmieniać. Od samego początku ich znajomości, Stella robi wszystko aby unikać Willa. Nie rozumie, jak chłopak, może marnować życie, które im jeszcze zostało.  Will nie przyjmuje leków, to jego dobrowolny wybór. Jednak pod wpływem nacisku Stelli, zaczyna postępować inaczej. Zawierają umowę; – On będzie brał leki pod warunkiem, że Stella pozwoli się narysować.

Spędzają razem sporo czas. Oczywiście zachowując odległość Trzy kroki od siebie, dla bezpieczeństwa swojego i innych.

Nieoczekiwanie u Stelli pojawia się infekcja i musi odbyć drobny zabieg, by zakażenie nie dostało się do krwi. Wówczas mogłaby się  pożegnać z nowymi płucami. Dziewczyna boi się tej operacji. Zawsze towarzyszyła jej starsza siostra Abby, i śpiewała piosenkę. Jednak rok temu, Abby miała wypadek i nie przeżyła go…

Stella

Już ma jechać na zabieg, gdy do pokoju wychodzi Will. Siada obok dziewczyny i zaczyna śpiewać jej piosenkę. Zna ją, ponieważ obejrzał wszystkie filmy, które Stella wrzuca na swojego bloga. Dodaje tym otuchy dziewczynie. Przynosi jej także rysunek z pokoju, który rok temu wykonała Abby.

Stella dowiaduje się, że Will ma urodziny. Wtajemnicza jego znajomych oraz przyjaciół i organizuje mu przyjęcie niespodziankowe.

Jednak rano po sielance nie zostaje śladu. Poe dostaje silnego ataku, z którego nie udaje się go uratować…

Stella jest tym zdruzgotana i postanawia uciec ze szpitala i zobaczyć światła, o których marzyła już od dawna. Pod namową dziewczyny, Will dołącza do niej i razem wyruszają na spacer w ciemny zimowy wieczór.

Robią aniołki na śniegu, jeżdżą po zamarzniętym jeziorze i dużo rozmawiają.

Stella w pewnej chwili dostaje SMSa ze szpitala, że znalazł się dla niej dawca płuc. Jednak dziewczyna zamiast wrócić, zostaje na zewnątrz razem z Willem. Podczas rozmowy, siedząc na niskim murku, spadła prosto do zamarzniętego jeziora. Niestety lód nie wytrzymał ciężaru dziewczyny i ta zaczęła się topić. Uratował ją Will, wyciągając dziewczynę z wody. Zrobił jej sztuczny masaż i reanimował, aż odzyskała oddech. Jednak ten ratunek, mogły się okazać śmiercią dziewczyny…

Stella i Will wyziębieni trafiają do szpitala. Chłopak przyznaje się co zrobił, by uratować dziewczynę. Kiedy ta trafia na stół operacyjny, do niego dociera, że nie może ryzykować życia Stelli. Z pomocą pielęgniarek robi prezent pożegnalny. Kiedy dziewczyna wybudza się z narkozy, zostaje cały pokój w kolorowych światłach. Will znajduje się po drugiej stronie okna i przez słuchawki rozmawia z ukochaną. Jest to ich pożegnanie….

Stelli zostały tylko wspomnienia i szkicownik z rysunkami…

Podsumowanie – czyli moje zdanie o filmie – Trzy kroki od siebie

Film był naprawdę niesamowity. Chociaż jak dla mnie zakończenie jest urwane. Z jednej strony chciałabym się dowiedzieć, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów, a z drugiej strony, nie chciałabym tego wiedzieć i zostawić to tak, jak się zakończyło. Najbardziej zapadła mi w pamięć scena, gdy Stella wpadła do wody, a Will pomimo ryzyka ją uratował. Wiem, że na długo ta historia ze mną zostanie…

Zobacz też -> Słuchaj swojego serca – tylko ono zna prawdę…

Wbijaj też na naszego Instagrama 😉 -> https://www.instagram.com/zaczytani.eu/

 

Udostępnij!

Ocena użytkowników: 0 / 5

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tłumacz »