Uratuj smoka – Rozdział 2 – część 1

Portal dla ludzi z pasją

Uratuj smoka – Rozdział 2 – część 1

Uratuj smoka Rozdział 2 część 4

Paulina zaczęła powoli dochodzić do siebie, leżała w pięknym i przytulnym łożu, gdy już odzyskała świadomość zaczęła rozglądać się po pokoju zdziwionym i niepewnym spojrzeniem. W pokoju znajdywał się biały okrągły stolik i dwa białe krzesła na których spoczywały miękkie pomarańczowe poduszki. Ściany pokoju ozdobione były pomarańczowa-białą tapetą.

Dziewczyna szybko wstała z łóżka, podeszła do wielkiego okna i odsunęła kremowe z delikatnego prawie przeźroczystego materiału zasłony, w tedy zrozumiała że jest wewnątrz pałacu. Z otwartymi ustami patrzyła przez okno do chwili gdy do jej pokoju wszedł pewien mężczyzna.

– Widzę że się obudziłaś, proszę za mną

Mężczyzna zaprowadził Paulinę pod ogromne złote drzwi, dwaj strażnicy odsunęli swe skrzyżowane ze sobą włócznie, podczas gdy ogromne drzwi zaczęły się otwierać. Mężczyzna wprowadził dziewczynę na salę, idąc po czerwonym dywanie podeszli do tronu.

– Klęknij – szepnął, kładąc swą dłoń na jej ramieniu i ciągnąc w dół

– Spokojnie – powiedziała królowa, podchodząc do dziewczyny

– Jak się nazywasz dziecko ?

– Paulina

– Ja nazywam się Bella i jestem władczynią królestwa Cholen. Proszę przejdźmy do Sali gościnnej

Królowa Bella była niskiego wzrostu, miała puszyste czerwone włosy, bladą cerę i ostry makijaż. Na jej głowie spoczywała maleńka korona. Władczyni była ubrana w bardzo zdobną suknię, na której dominował kolor brązowy, czerwony i złoty. Suknia była bardzo spięta w pasie, a os pasa w dół bardzo rozłożysta.

Paulina i królowa piły herbatę przy maleńkim drewnianym stoliczku, pokój w którym się znajdywały był olbrzymi, ściany były koloru jasno zielonego, z sufitu zwisały wielkie przepiękne żyrandole. Po obydwu stronach białych drzwi stały wielkie bogato zdobione wazony. W pokoju tym znajdywało się ogromne okrągłe okno przez które był widok na całe królestwo. Królowa przemieszała cukier w herbacie poczym zastukała delikatne łyżeczką o porcelanową filiżankę poczym odłożyła ją na bok .

– Człowiek tutaj to niesamowita rzadkość, powiedz jak się tu znalazłaś ?

– Przeniosłam się tutaj przez szafę

– Moi ludzie znaleźli cię nie przytomną nieopodal pałacu, przyprowadzili cię a ja kazałam im zanieść cię do pokoju

– Muszę się dostać do ruin królestwa Dellarossa aby spotkać się Złotym Smokiem

– Czuj się u mnie jak u siebie w domu. Możesz wypocząć i ruszyć w drogę o świcie

Paulina odłożyła filiżankę, i głośno zaburczało jej w brzuchu, strasznie się speszyła a królowa zaśmiała się głośno

– Fernando !

Do królowej podszedł starszy mężczyzna w eleganckim stroju i białych rękawiczkach, podał swej władczyni złoty talerz z pokrywą, władczyni odłożyła ją na bok a na talerzu ułożyła obydwie filiżanki, imbryk oraz cukierniczkę, po czym położyła przykrywę. Bella klasnęła a dziewczyna poczuła jak z niesamowitą prędkością krzesło ciągnie ją w tył, i nagle gwałtownie się zatrzymało, gdy dziewczyna poprawiła rozkosmane włosy osłupiała, stolik stał się stołem i to tak długim że Paulina ledwo widziała królową siedzącą na drugim końcu. Władczyni ponownie podniosła złotą pokrywę, a z talerza zaczęło wydostawać się mnóstwo srebrnych talerzy, każdy przykryty pokrywą. Talerze latały w powietrzu delikatnie się kręcąc jakby tańczyły, po czym delikatnie opadły na stole a wszystkie pokrywy uniosły się odkrywając pyszności jakie były na talerzach, pieczona gęś na prażonych ziemniakach, smażona ryba polana sosem, owoce, desery, orzechy Paulinie ciekła ślinka

– Smacznego ! powiedziała królowa

– Co !? Nic nie słyszę! – zakrzyknęła Paulina

Po zakończonej uczty królowa Bella oprowadzała Paulinę po swym pałacu, idąc przez korytarz Paulina rozglądała się na wszystkie strony, mnóstwo tu było malowideł, obrazów i portretów. Jeden z nich przedstawiał młodą dziewczynę w błękitnej sukni, Paulina nagle się zatrzymała, gdyż dziewczyna z obrazu miała na sobie złoty medalion, dokładnie taki sam jaki dostała Paulina od wróżki. Królowa zauważyła jak bardzo wpatrzona jest dziewczyna w obraz

– Czy coś się stało ? – spytała królowa

– Kim jest ta dziewczyna?

– Ta dziewczyna również była człowiekiem, pojawiła się tutaj dawno temu i miała taki sam cel podróży jak ty

– I też przedostała się przez szafę która jest u mojej babci

– Dziecko ta szafa była w posiadaniu nie jednej osoby

– Nie rozumiem

– Bo widzisz dawniej ludzie i magiczne istoty żyły wśród siebie w jednym wspólnym świecie. Ludzi od magicznych istot dzieliła granica, łąka na której kwitło złote drzewo znak pokoju i przyjaźni.

– Złote drzewo ?

– Jego liście były ze szczerego złota. W każdym bądź razie ludzie zaczęli coraz bardziej bać się magicznych istot, obawiali się że zostaną przez nich zawładnięci, i tak uzbrojeni ludzie wkroczyli na polanę, ścieli złote drzewo i zaatakowali magiczny świat, lecz przegrali. By to się jednak nie powtórzyło Złoty Smok użył swej mocy i przeniósł magiczne istoty do innego świata, do innego wymiaru. Złote drzewo choć ścięte nie straciło swej mocy, ludzie zrobili z niego szafę, która istnieje już od tysięcy lat

– A teraz jest w posiadaniu mojej babci

Idąc dalej korytarzem zatrzymali się przy starych, drewnianych drzwiach

– Mrzeż swobodnie poruszać się po całym pałacu, z wyjątkiem zachodniej wierzy – rzekła królowa wskazując na drzwi

– Zachodniej wierzy – szepnęła Paulina

Ciąg dalszy nastąpi

Udostępnij!

Ocena użytkowników: 0 / 5

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tłumacz »